Dotyk, bliskość, zapach. Jak dobrze zbudować więź z dzieckiem?

Dwa pierwsze lata w życiu dziecka są kluczowe w tworzeniu się relacji między rodzicem i dzieckiem. To bardzo ważny etap, od którego zależy dalszy rozwój. Psycholog radzi, na co zwrócić uwagę, żeby te relacje wykształciły się prawidłowo. I jakie sygnały dają nam znać, że coś w podejściu rodzica wymaga zmian.


Aleksandra OsadkowskaPoradnik powstał przy współpracy z Aleksandrą Osadkowską, psychologiem i certyfikowanym trenerem umiejętności społecznych z Kliniki Mentalnej w Ponadregionalnym Centrum Onkologii Dziecięcej Przylądek Nadziei we Wrocławiu.


Dziecko, zaraz po urodzeniu komunikuje się ze światem wyłącznie w formie niewerbalnej. W pierwszym etapie życia najważniejsze w tej komunikacji są trzy zmysły:

  • Słuch daje poczucie bezpieczeństwa i zapewnienie uwagi noworodkom. Jest najlepiej rozwinięty – już w czasie ciąży dziecko potrafi rozpoznawać niektóre dźwięki. Po urodzeniu szybko uczy się głosu opiekuna i potrafi odróżnić go od innych.
  • Dotyk jest tym zmysłem, który uwalnia u małych dzieci endorfiny. Redukuje poziom stresu i zmniejsza poczucie zagrożenia. Noworodki nawet podczas snu reagują na głaskanie. Dotyk wspiera rozwój niemowląt.
  • Za pomocą węchu niemowlak jest z kolei w stanie rozpoznać zapach matki i odróżnić ją od innych kobiet.

Te trzy zmysły są u małych dzieci najbardziej wyostrzone. To dzięki nim na początku poznają świat i zdobywają informację. Wzrok zaraz po urodzeniu jest u dzieci jeszcze tak słaby i nieostry, że nie potrafią rozpoznać twarzy.

Więź i przywiązanie

W pierwszym etapie życia dziecka formowanie więzi jest relacją jednostronną. To rodzic, albo opiekun reaguje na potrzeby niemowlaka. Na jego płacz, na śmiech. Na podstawie tych sygnałów karmi, przewija, zapewnia komfort. To krok pierwszy.

Kolejnym etapem jest przywiązanie. Ta relacja budowana jest już w dwie strony. Dziecko przywiązuje się do opiekuna, a opiekun do dziecka. Jednak to w rękach rodzica spoczywa powodzenie tego etapu. John Bowlby, brytyjski lekarz i psychoanalityk, twórca teorii przywiązania, ustalił że ten proces trwa przez kilka pierwszych miesięcy życia dziecka.

W tym czasie rodzic powinien zwracać baczną uwagę na kilka ważnych elementów:

  • synchronizacja, dostrojenie się do dziecka, prawidłowe odczytywanie i reagowanie na jego potrzeby,
  • zrozumienie reakcji dziecka, również tych chwil, kiedy potrzebuje ono przerwy w kontakcie z opiekunem,
  • ufna i pozytywna postawa opiekuna, dostarczanie pozytywnych bodźców, uśmiech i zabawa,
  • wzajemność reakcji, dostosowanie ich do stanu emocjonalnego dziecka,
  • fizyczna bliskość rodzica w chwilach, kiedy trzeba dziecko uspokoić lub dać poczucie bezpieczeństwa,
  • wsparcie emocjonalne: dotyk, bliskość, czułość, mówienie i gaworzenie do dziecka.

To wbrew pozorom wcale niełatwe zadanie. Dziecko na tym etapie rozwoju porozumiewa się ze światem głównie za pomocą płaczu i śmiechu. Jeśli mama i tata będą potrafili rozpoznać subtelne różnice, między prośbą o jedzenie, przewinięcie, cieplejsze okrycie czy przytulenie – zbudują przywiązanie oparte na bezpieczeństwie. Dzięki temu dziecko będzie lepiej potrafiło budować relacje z otoczeniem w przyszłości.

Przywiązanie u dziecka formuje się etapami. W pierwszym miesiącu życia dla małego człowieka nie ma znaczenia czy obok niego będzie człowiek, czy zabawka. Dopiero po około czterech-sześciu tygodniach dziecko zaczyna preferować ludzi. Między szóstym a dwunastym miesiącem życia wykształcać się będzie specjalna więź z jednym z opiekunów. Tym, który spędza z nim najwięcej czasu i najskuteczniej zaspokaja jego potrzeby. Najczęściej będzie to mama, choć zdarzają się sytuacje, kiedy taka więź wytwarza się z tatą, albo na przykład babcią, która spędza z dzieckiem najwięcej czasu. Z punktu widzenia rozwoju – nie ma to kluczowego znaczenia. Ważniejsze, żeby dziecko taką relację z opiekunem zbudowało. Później będzie potrafiło przenieść ją na kolejne osoby.

Jak pomóc dziecku radzić sobie z lękiem

Na kolejnym etapie rozwoju małego człowieka na rodziców czeka kolejne, poważne wyzwanie. Do 2 roku życia dziecka rozwinąć się może lęk przed obcymi i lęk separacyjny. Ich przyczyna tkwi w tym, że dla dziecka nie istnieje to, czego nie widzi. Jeśli opiekun znika z zasięgu wzroku czy słuchu, znika też poczucie bezpieczeństwa. Jeśli mama musi gdzieś wyjść, dziecko nie rozumie, że zaraz wróci.

Objawem z reguły jest niepokój, płacz a nawet bunt. Dlatego, żeby uniknąć wykształcenia się tych lęków, warto zastosować kilka sposobów na stopniowe wprowadzanie nowych bodźców.

Warto wiedzieć:

  • Lęk separacyjny pomoże zmniejszyć ulubiony przedmiot dziecka – zabawka, poduszka lub kocyk. Coś, co będzie kojarzyło się z bezpiecznym otoczeniem, które dziecko zna. Warto wiedzieć, że kluczowe skojarzenia będą budowane dzięki… zapachom. Dlatego takich ulubionych zabawek najlepiej nie prać. O ile to możliwe. Po praniu dziecko najczęściej traci zainteresowanie takimi przedmiotami.
  • Lęk przed obcymi osobami można ograniczyć przez stopniowe pojawianie się w otoczeniu dziecka nowych osób. Ważne, żeby opiekun odnosił się do nich z uśmiechem i życzliwością. To będzie sygnał dla dziecka, że można im zaufać i nie trzeba się ich bać. Będzie naśladować opiekuna w podejściu do nowych znajomych.

Dlatego – z poznawczego i rozwojowego punktu widzenia – do żłobka dziecko najlepiej zapisać nie wcześniej, niż po 18 miesiącu życia. Kiedy więzi i relacje z rodzicami są już odpowiednio wykształcone, a ryzyko wykształcenia się lęków stopniowo maleje.

Dobrym pomysłem jest też metoda stopniowego przyzwyczajania. Jeśli tylko jest możliwość, żeby maluch przez kilka pierwszych dni przychodził do żłobka na kilka godzin z mamą, będzie mu łatwiej się zaadaptować. Pozna nowe miejsce i nowe twarze czując bezpieczną obecność opiekuna. Oswoi się z nimi i później nie będzie reagować płaczem i strachem. Ulubiona zabawka, którą będzie mieć zawsze przy sobie da dodatkowe poczucie bezpieczeństwa.

U starszych dzieci, w wieku przedszkolnym, ryzyko strachu i buntu przed rozłąką jest już mniejsze i łatwiej je opanować. Jednak i tutaj warto przygotować dziecko do nadchodzącej zmiany. Na przykład stopniowo zabierając je w nowe miejsca: do znajomych, którzy też mają dzieci, na nowe place zabaw, na otwarte zajęcia dla dzieci. Tam, gdzie będzie miało możliwość kontaktu z rówieśnikami i nowymi osobami, ale w razie potrzeby rodzic będzie blisko. Dzięki takiemu „treningowi” pójście do przedszkola nie będzie w oczach dziecka niczym strasznym i nieznanym.

Przywiązanie lękowe, fałszywa tożsamość i sygnały alarmowe

Dlaczego budowanie relacji z dzieckiem jest tak ważne? Dwa pierwsze lata życia są kluczowe dla jego późniejszego rozwoju. Zaniedbania i błędy na tym etapie będą niestety wpływać na całe późniejsze życie. Jeśli między dzieckiem a opiekunem nie wykształci się właściwa więź, bardzo trudno będzie o prawidłowy proces budowania przywiązania. A jeśli w kolejnym etapie zabraknie poczucia bezpieczeństwa – u dziecka może rozwinąć się niebezpieczne przywiązanie lękowe. Oparte na obawie dziecka, że opiekunowie są niedostępni emocjonalnie, a jego potrzeby nie są spełniane.

Lękowe przywiązanie może się pojawić również wtedy, gdy w obecności dziecka dochodzi do rodzinnych kłótni i konfliktów. Kiedy w jego otoczeniu atmosfera jest napięta i nerwowa, a zamiast ciepła i troskliwości wobec siebie opiekunowie demonstrują chłód i niechęć. To również wpływa na nieprawidłowy rozwój. W dorosłym życiu takie osoby cierpią często na zaburzenia emocjonalne i niską samoocenę. Unikają innych ludzi, są samotnikami, nie potrafią budować trwałych relacji. Choć bardzo często bardzo by tego chciały.

Niezależnie od przyczyn nieprawidłowego wykształcenia się więzi i przywiązania, jest kilka sygnałów alarmowych, które powinny zapalić u rodzica ostrzegawczą lampkę.

Na to zwróć uwagę:

  • Niechęć, strach a nawet bunt przeciw zostawaniu bez opieki rodzica. Nawet jeśli jest to wizyta u najbliższej rodziny.
  • Niechęć lub odmowa chodzenia do szkoły, wyjazdów na obozy.
    Koszmary i lęki nocne.
  • Obawy i martwienie się dziecka o zdrowie, a nawet życie opiekuna.

Na drugim biegunie skali przywiązania jest z kolei sytuacja, kiedy tego przywiązania jest za dużo. Kiedy więź jest tak silna, że aż uzależniająca. W efekcie nie pozwala dziecku na samodzielne funkcjonowanie.

Taka sytuacja najczęściej występuje wówczas, kiedy rodzic jest nadopiekuńczy i patrzy na dziecko przez pryzmat własnych potrzeb, nie potrzeb dziecka. U dziecka może wytworzyć się tak zwana fałszywa tożsamość. Objawia się tym, że młody człowiek nie uwzględnia w swoich decyzjach i zachowaniach tego, czego sam chce i potrzebuje. Działania podejmuje na podstawie tego, jakie oczekiwania – faktyczne lub spodziewane – ma wobec dziecka opiekun.

Bliskość jest ważna w każdym wieku

Ważne, żeby na takie sygnały zwracać uwagę i ich nie bagatelizować. Zdarza się, że są objawem nie tylko zaburzeń rozwoju, ale efektem regresu. Skutkiem poważnego wydarzenia w życiu dziecka, z którym nie potrafi sobie samo poradzić. W obu przypadkach pomóc może odpowiednia terapia, która pomoże dotrzeć do źródeł lęków i nauczyć nad nim panować.

Warto też pamiętać, że czułość, dotyk i bliskość opiekuna potrzebne są dzieciom na każdym etapie życia. Oczywiście, w odpowiednich proporcjach. Jednak nawet starsze dzieci, również nastolatkowie, potrzebują takiego kontaktu.

Dotyk ma działanie terapeutyczne, bez względu na wiek. Badania pokazują niezbicie, że dotyk bliskiej osoby podnosi w mózgu poziom dopaminy, czyli hormonu nagrody. Rośnie też w organizmie liczba endorfin, które odpowiadają za uczucie szczęścia i łagodzą stres.

Dlatego, niezależnie od tego czy nasze dzieci mają kilka dni, miesięcy czy kilkanaście lat – okazujmy im uczucia, uśmiechajmy się, przytulajmy i bądźmy z nimi blisko. To potrzebne, ważne i dobre dla naszego zdrowia, a przede wszystkim: przyjemne.

*

W klinice onkologicznej Przylądek Nadziei pierwszym wyzwaniem, jakie staje przed psychologami z Kliniki Mentalnej jest opanowanie u małych pacjentów lęku przed obcymi. Kiedy dziecko pierwszy raz trafia na oddział, w jego otoczeniu pojawia się w jednej chwili dużo nowych twarzy.

Dlatego ważne, by ten stres i strach przed nieznanym ograniczyć do minimum. Pomaga w tym już sama adaptacja szpitalnych sal. Dziecięcy wystrój, duże okna, żywe kolory. Ale przede wszystkim stała obecność jednego z rodziców, który zawsze jest przy dziecku.

Psychologowie wspierają rodziców i dzieci w adaptacji do nowego miejsca i okoliczności. Dbają, żeby dziecko miało ze sobą swoją ulubioną przytulankę, kocyk. Cokolwiek, co będzie łącznikiem z bezpiecznym światem, który dziecko zna. Podpowiadają, jak stopniowo wprowadzać nowe osoby do otoczenia malucha: żeby mama miała je na rękach, kiedy pojawia się ktoś nieznajomy, żeby atmosfera była życzliwa i przyjazna.

Dlatego najczęściej do świata dziecka wchodzi pedagog. Powoli, stopniowo. Tak, żeby dziecko mogło się do niego przyzwyczaić, by w razie potrzeby mógł zostać z dzieckiem sam i odciążyć rodzica. Jednak to obecność rodzica jest najważniejsza. Dlatego zawsze może być obecny przy badaniach i większości zabiegów. Tak, aby dzieci mogły czuć się pewnie i bezpiecznie. W szpitalu takie poczucie bezpieczeństwa ma dla małego pacjenta nieocenione znaczenie.


Fundacja Na Ratunek Dzieciom z Chorobą Nowotworową

Klinika Mentalna to projekt stałego wsparcia psychologicznego i pedagogicznego dla dzieci i ich rodziców, realizowany przez Fundację Na Ratunek Dzieciom z Chorobą Nowotworową w klinice onkologicznej Przylądek Nadziei. Możesz go wesprzeć przekazując 1% podatku: podaj w rozliczeniu PIT nasz numer KRS 00000 86210.

Porozmawiajmy o dzieciach

Materiał udostępniamy wszystkim zainteresowanym do dalszego wykorzystania na wolnej licencji Creative Commons CC BY-ND 4.0

Porozmawiajmy o dzieciach to społeczna kampania edukacyjna, niosąca pomoc rodzicom w budowaniu relacji z dzieckiem, wspieraniu jego rozwoju i właściwym reagowaniu na jego problemy.

Kampania realizowana jest przy wsparciu zespołu doświadczonych psychologów i pedagogów z Kliniki Mentalnej, projektu wsparcia psychologicznego dla dzieci i rodziców, prowadzonego przez Fundację Na Ratunek Dzieciom z Chorobą Nowotworową w klinice Przylądek Nadziei.

PSYCHOLOG RADZI

Poradnik. Czy można płakać przy dziecku? Jak rodzic powinien okazywać emocje

Czy można płakać przy dziecku? Jak rodzic powinien okazywać emocje

Poradnik. Wspólne jedzenie posiłków. O rozwój dziecka możesz dbać przy stole

Wspólne jedzenie posiłków. O rozwój dziecka możesz dbać przy stole

Poradnik. Dziecko boi się lekarza. Co robić, kiedy pojawia się bunt przed wizytą

Dziecko boi się lekarza. Co robić, kiedy pojawia się bunt przed wizytą

Poradnik.Jak sprawić, by dziecko sięgało po owoce i warzywa zamiast słodyczy?

Jak sprawić, by dziecko sięgało po owoce i warzywa zamiast słodyczy?

Poradnik. Co zrobić, gdy dziecko cierpi, bo nie może jeść wszystkiego?

Co zrobić, gdy dziecko cierpi, bo nie może jeść wszystkiego?

Poradnik. Nie obarczaj dziecka swoim lękiem. Wspieraj, zamiast zabraniać

Nie obarczaj dziecka swoim lękiem. Wspieraj, zamiast zabraniać

Poradnik. Wizyta u psychologa to nie wstyd. Jak przekonać do niej dziecko?

Wizyta u psychologa to nie wstyd. Jak przekonać do niej dziecko?

Poradnik. Decyzyjność nastolatków. Na ile i kiedy pozwalać dziecku?

Decyzyjność nastolatków. Na ile i kiedy można pozwalać dziecku?

Poradnik.Kiedy można nie powiedzieć dziecku całej prawdy?

Kiedy można nie powiedzieć dziecku całej prawdy?

Czy pozwalać dziecku na nudę?

Czy pozwalać dziecku na nudę? Tak! To potrzebne i kreatywne

Jak budować z dzieckiem relacje przez zabawę?

Jak budować z dzieckiem relacje przez zabawę?

Jak rozmawiać z dzieckiem o śmierci?

Jak rozmawiać z dzieckiem o śmierci?

Dotyk, bliskość, zapach. Jak dobrze zbudować więź z dzieckiem?

Skąd się bierze agresja u dzieci i jak sobie z nią radzić?

Porozmawiajmy o dzieciach

Jakie skutki dla dzieci ma izolacja i jak sobie z nimi radzić?

WEBINARY DLA RODZICÓW

Porozmawiajmy o dzieciach. Webinar 1

Gdy choruje rodzina. Opieka nad zdrowymi dziećmi

Porozmawiajmy o dzieciach. Webinar 2

Gdy choruje rodzina. Wsparcie socjalne w chorobie

Porozmawiajmy o dzieciach. Webinar 3

Gdy choruje rodzina. Towarzyszenie choremu dziecku

Porozmawiajmy o dzieciach. Webinar 4

Gdy choruje rodzina. Kiedy nie ma czasu na partnerstwo